Wywiad o lotnictwie (2)
Rozmowa została przeprowadzona z Shorkiem, uczniem naszego liceum, tegorocznym maturzystą i niegdyś ilustratorem „Nieregularnika”.
Rozmowa została przeprowadzona z Shorkiem, uczniem naszego liceum, tegorocznym maturzystą i niegdyś ilustratorem „Nieregularnika”.
Antek Piedziewicz: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z lotnictwem, co Cię do tego zachęciło?
Shork: Fakt, że w losowym momencie mogą się znajdować tysiące metrów nad tobą setki ludzi, którzy za kilka godzin będą już na kompletnie innej części globu jest dla mnie bardzo fascynujący. Samolot to jeden z moich ulubionych wynalazków.
A.P.: Co sprawia, że lotnictwo jest dla Ciebie tematem interesującym?
S.: Głównie różnorodność modeli samolotów.
A.P.: W jaki sposób realizujesz to zainteresowanie?
S.: Gdy tylko usłyszę lub zobaczę w pobliżu samolot, od razu odpalam Flightradar24 i patrzę; jaki to model samolotu, skąd leci, dokąd leci i kiedy doleci.
A.P.: Jaką radę dałbyś osobom chcącym zainteresować się lotnictwem?
S.: Znajdź dobrze płatną pracę, bo w pewnym momencie albo będziesz chciał wyrobić sobie licencję pilota, która kosztuje majątek, albo będziesz chciał co tydzień latać do kolejnego kraju.
A.P.: Gdybyś mógł polecieć dokądkolwiek na całym świecie, dokąd byś poleciał?
S.: Gdziekolwiek do Chin, linią Air China np. Airbusem A350. Zupełnie inny klimat niż nasz pospolity Boeing 737.
A.P.: Czym właściwie różni się taki Airbus od Boeingów?
S: Po prostu aurą. (śmiech)