Wieża Babel
Historia o wieży Babel jest znana praktycznie każdemu.

„«Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język,
aby jeden nie rozumiał drugiego!»
W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd
po całej powierzchni ziemi,
i tak nie dokończyli budowy tego miasta.
Dlatego to nazwano je Babel,
tam bowiem Pan pomieszał mowę
mieszkańców całej ziemi.”
Rdz 11 7-9
Historia o wieży Babel jest znana praktycznie każdemu. Biblijne wytłumaczenie lingwistycznej różnorodności na Ziemi wielokroć inspirowało najprzeróżniejszych artystów, zaczynając od malarstwa (Wieża Babel – Pieter Bruegel), a kończąc na literaturze (Babel, czyli o konieczności przemocy – R. F. Kuang). Nasze pojęcie ilości oraz różnorodności języków – których notabene istnieje ok. 6-7 tys. – jest niezwykle ubogie. Ogranicza się ono głównie do języków europejskich oraz częściowo azjatyckich. Przeciętny człowiek zapytany, jaki jest najtrudniejszy język do nauczenia, odpowiedziałby prawdopodobnie, że chiński czy też arabski.
Nie są one dla nas łatwe, to prawda, lecz z pewnością można stwierdzić, że istnieją o wiele trudniejsze. Kwestia pisowni, gramatyki czy też akcentu wcześniej wspomnianych języków często blednie w porównaniu z tymi niezwykle rzadkimi językami.
Średnio każdy korzystający z alfabetu język posiada około 6 samogłosek. Skala jest nieco większa, bo waha się między 3 a aż 20 samogłoskami. Tymczasem wśród części rdzennej ludności Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie można się porozumieć za pomocą języka niezawierającego ani jednej samogłoski. Indianie Nuxálk posługują własnym, wyjątkowym językiem o tej samej nazwie, często nazywanym również Bella Coola. Jego wyjątkowość jest skutkiem geograficzno-kulturowej izolacji. Ze względu na brak samogłosek, wyrazów w nuxálk nie można podzielić na sylaby. Są również niezwykle ciężkie do wymówienia czy też odróżnienia przez osobę spoza społeczności z powodu specyficznej fonetyki. Język ten zagrożony jest wymarciem, gdyż korzysta z niego tylko około 200 osób.
Jakkolwiek brak samogłosek może się wydawać nam sporą trudnością, to blednie ona przy tzw. językach mlaskowych. Jest to grupa języków pochodzących z płd. Afryki oparta około 50 fonemach (osobnych dźwiękach). Dla postronnego słuchacza większość brzmi tak samo, ale diabeł tkwi w szczegółach. Co więcej, istnieje duże prawdopodobieństwo, iż tego typu język był jednym z pierwszych używanych do komunikacji przez ludzi. Jest przy nich również polski akcent, gdyż jednym z najbardziej znanych badaczy tego rodzaju języków był polski etnograf – Roman Stopa – którego wkład jest doceniany po dziś dzień.
Czy coś może nas wyprowadzić z lingwistycznego komfortu bardziej, niż brak wszystkich głosek czy też samogłosek? Język hopi, z którego korzysta około 6 tys. rdzennej ludności Hopi z Arizony zdecydowanie może. Wszystkie znane nam języki posiadają czasowniki oraz korzystają z czasów, aby precyzować wydarzenia, wykonywane czynności albo plany. Hopi nie znają pojęcia przeszłości ani przyszłości. Ich język opiera się na cyklicznym postrzeganiu czasu, gdzie aby umiejscowić na osi czasu jakieś wydarzenie, trzeba wnioskować z kontekstu zdania, ewentualnie innych słów – ale nie czasowników. Badaczy fascynuje ten język ze względu na odmienność w rozumieniu świata. Jak postrzegają czas? W jaki sposób myślą?
Na koniec warto wyróżnić przedstawiciela języków wymarłych. Świetnie sprawi się w tej sytuacji język nüshu – język który umarł wraz z ostatnią jego użytkowniczką w 2004 r. Około 400 lat temu, w XVII wieku w południowej prowincji Chin – Hunan – narodziła się chęć buntu. Nie byle jaka, gdyż była związana z kobietami i ich chęcią niezależności od mężczyzn. Owe kobiety inspirując się miejscowym dialektem, stworzyły własny język zawierający około 700 logarytmów. Część z nich było opartych na hafciarskich wzorach. Korzystały z niego w tajemnicy, komunikując się między sobą, pisząc poezję, pieśni, haftując tajne ornamenty czy też tworząc obrzędy dla przyszłych mężatek. W obecnych czasach władze prowincji traktują język nüshu jako część dziedzictwa kulturowego i zachęcają młode kobiety do jego przyswajania. Niestety opcje nauki są mocno ograniczone ze względu na niewystarczającą ilość materiałów, manuskryptów, które zostały zniszczone w trakcie rewolucji kulturalnej. Historia języka nüshu stanowi piękną historię oporu oraz przypomnienie, by dbać i chronić swoje dziedzictwo.
